Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o naszych wyjazdach, slajdowiskach i innych górskich imprezach
to wyślij do nas pustego maila na adres .
Studenckie Koło
Przewodników Górskich w Krakowie
zaprasza na
pierwszy wypad z cyklu "Góry Na
Żądanie!"
Beskid Żywiecki 10-12 lutego 2009
Czy w środku tygodnia masz czasem
uczucie:
Że dusisz się w wielkim
mieście;
Że zapomniała(e)ś jak
to jest w górach w zimie, na świeżym powietrzu;
Że chętnie szybko znalazł(a)byś
się w innym miejscu, daleko od pracy;
Że dużo dał(a)byś, żeby
rozruszać zdrętwiałe ciało, a w weekend nie ma na to czasu;
Że coś trzeba zrobić
z czterema dniami urlopu "na żądanie"
?
Jeśli odpowiedź na
jedno lub więcej pytań brzmi TAK, to mamy coś dla Ciebie!
Zapraszamy Cię
na zwariowany wyjazd w góry w środku tygodnia,
na dwie noce i jeden cały dzień!
Nie zwlekaj!
Spraw, żeby tydzień miał 3 weekendy!
Weź jednodniowy urlop z wyprzedzeniem lub spontanicznie zażądaj urlopu
na kolejny dzień! Zażądaj swobody! Zażądaj odpoczynku!
Zażądaj gór!
W programie:
świeże zimowe powietrze
bez ograniczeń;
skrzypiący śnieg pod butami,
a może czasem jakaś zaspa;
bardzo ciekawa trasa w centrum
Beskidu Żywieckiego;
noclegi w dwóch klimatycznych
miejscach: na Hali Boraczej i w schronisku "Słowianka";
oraz szczypta merytorycznych
informacji typu "co widać, czego nie widać i gdzie jesteśmy";
Plan wyjazdu:
10 luty 2009 (wtorek) wieczorem:
Zbiórka o 19:15
w Żabnicy w przysiółku Skałka, przy
początku czarnego szlaku do schroniska na Halę
Boraczą. Można tam zostawić samochód na poboczu.
Przejście do schroniska
PTTK na Hali Boraczej szlakiem czarnym (ok. 75 min).
Wieczorna część towarzyska
w schronisku
11 luty 2009 (środa):
Trasa: Schronisko PTTK na
Hali Boraczej - Hala Lipowska - Hala Rysianka - Romanka (1366
m) - stacja turystyczna "Słowianka" (nocleg).
12 luty 2009 (czwartek) rano:
Zejście ze "Słowianki"
do samochodów szlakiem czarnym i powrót do cywilizacji wg indywidualnych
potrzeb.
Uwagi organizacyjne:
Dojazd na miejsce zbiórki
i powrót do Krakowa (lub innych miejsc) we własnym zakresie (praktycznie
najlepiej samochodem)!
Dojazd:
z Krakowa do Żywca, potem do Węgierskiej Górki (kierunek Zwardoń).
W Węgierskiej Górce należy skręcić w lewo na Żabnicę. Przejeżdżamy
Żabnicę Małą i Żabnicę Dużą. Po dłuższym, około 2-kilometrowym
odcinku w lesie dojeżdżamy do Skałki i szukamy szlaku czarnego, kierunek
na Halę Boraczą. Tam się spotykamy.
W zgłoszeniu prosimy o
podanie, czy osoba dysponuje samochodem, którym może zawieźć i przywieźć
uczestników bez samochodu oraz ile miejsc oferuje. Po otrzymaniu odpowiedniej
ilości zgłoszeń organizator skontaktuje się z uczestnikami wyjazdu,
aby ustalić, kto z kim jedzie. Po ustaleniu tego uczestnicy na własną
rękę umawiają się z kierowcą co do godziny i miejsca wyjazdu z
Krakowa.
Czas wyjazdu zaplanujcie
tak, aby dojechać na miejsce zbiórki na 19:15. UWAGA: Po południu
w Krakowie są korki i wyjazd z miasta może trwać dłużej, należy
wziąć to pod uwagę!
Możliwy jest dojazd i powrót
z innego miejsca niż Kraków. W takim wypadku prosimy o podanie tego
w zgłoszeniu.
UWAGA: Organizator nie
bierze odpowiedzialności za ew. szkody na pozostawionych samochodach
oraz szkody wynikłe ze spóźnienia się
do pracy (będziemy się starać nie spóźnić, ale nigdy nic nie wiadomo).
UWAGA 2: Zgłaszając
sie wyrażasz zgodę na udostępnienie Twego adresu mejlowego oraz nru
telefonu innym uczestnikom - w celu umożliwienia umówienia się
z nimi na wyjazd.
Koszty:
dojazd + powrót samochodem, nocleg w schroniskach 40 zł + jedzenie
(we własnym zakresie). Towarzystwo fachowych przewodników - GRATIS :)
Porady dodatkowe:
Konieczna latarka!
Będziemy szli wieczorem.
Ubiór: pogoda w górach
bywa zmienna - obecnie panują warunki zimowe. Należy więc zaopatrzyć
się w ciepłe rzeczy (sweter, polar) oraz coś od deszczu/śniegu.
Na nogi wkładamy turystyczne buty, sprawdzone i wcześniej zaimpregnowane.
Koniecznie czapka i rękawiczki. Polecamy ubrać się "na cebulę",
czyli tak, aby mieć na sobie kilka warstw odzieży; zawsze wtedy można
coś ściągnąć gdy zrobi się cieplej, a potem ubrać gdy się ochłodzi.
Jeżeli macie ochraniacze na spodnie to je weźcie - na pewno się
przydadzą. Bardzo pomocne będą kijki, zwykłe narciarskie lub teleskopowe.
Konieczne klapki lub sandały na wieczór. Dobrze jest mieć też rzeczy
na przebranie po ewentualnym opadzie atmosferycznym. Zapasowe, suche
skarpetki są przyjemną odmianą po ich nieraz już przemoczonych poprzedniczkach.
Jedzenie. Każdy według
potrzeb - kanapki (w górach chce się jeść!). Pamiętajcie o czymś
do picia (bezalkoholowym) - najlepsza jest gorąca herbata w termosie
i półtora litra wody mineralnej (lub źródlanej) na osobę.
Na kolację i śniadanie
weźcie półprodukty. O tej porze roku dobrze sprawdza się wędlina
(zamiast konserw). Na drogę nieodzowne są słodycze typu czekolada,
cukierki etc. - dodatkowy zastrzyk energii zawsze może się przydać.
Nie zapomnijcie wziąć ze sobą herbaty lub/i kawy. Dobrze mieć swój
kubek. Zupki chińskie dla amatorów dań w proszku jak najbardziej
wskazane.
Zabierzcie śpiwór.
Na pewno przyda się scyzoryk lub inny nóż i łyżka. Nie zapomnijcie
też leków, które musicie regularnie zażywać oraz podstawowej apteczki
(m.in. środki od bólu głowy)
Nawet najwygodniejsze buty
potrafią zdradliwie obetrzeć w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego
zapakujcie kilka plastrów z opatrunkiem. Bandaż elastyczny jest również
wskazany.
Gitara bądź inne instrumenty
grające (no może z wyjątkiem pianina) są zdecydowanie pożądane
na wieczór - jeśli tylko możecie - bierzcie!
Jeżeli nie jesteście ubezpieczeni
- należy wykupić co najmniej 3-dniowe ubezpieczenie (w każdym biurze
podróży).
No i na koniec uwaga czysto
techniczna: choć często pakujemy się w ostatniej chwili i w pośpiechu
dobrze jest zapakować sobie wszystko do reklamówek. Nie ma gorszej
rzeczy niż przemoczone rzeczy w plecaku!
Kontakt oraz wszelkie pytania:
Marek Cienkiewicz, tel. 606 318 980 lub 691 464 307,
Magda Słoboda, tel. 608 358 331,
Preferowana
mejlowa forma zgłoszenia!
Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie
uczestnictwa - liczba miejsc jest ograniczona!